ucho bzowe

Na początek przepraszam zarówno za brak aktualizacji tutaj jak i brak aktywności na Waszych blogach. Kończący się semestr z nadchodzącą sesją skutecznie mi uniemożliwiają spokojne blogowanie, mam nadzieję niedługo to nadrobić.

Dziś grzybek z grudniowego spaceru grzybowego. Spacer był owocny w owocniki ;), jednak jeden tylko gatunek spośród wtedy napotkanych nie nastręcza żadnych wysiłków związanych z identyfikacją – ucho bzowe. Na początku na niskim pniaczku, pozostałości po bzie zobaczyłam niepozorne, niezbyt efektowne uszka:

Ucho bzowe Aricularia aricula-judae

Continue reading „ucho bzowe”

płonnik pospolity

Trafiło się nam, że przechodząc leśną ścieżką obok skarpy Słońce na nieboskłonie było akurat w takim miejscu, by pięknie oświetlić  mech na tejże skarpie i stworzyć mikroświat (pieśń nawet wtedy powstała na ten temat, niestety nie została zachowana dla potomnych, choć może to i lepiej…). Skwapliwie skorzystałam z tego, że obiekt był na pochyłości dość wysoko i nawet nie trzeba było się schylać. Lubię mchy, choć nie lubię ich oznaczania – pewnie przez brak barwnych kwiatów ;), ten jednak, jak mniemam, oznaczyłam dobrze, to dość popularny gatunek. :)

Płonnik pospolity Polytrichum commune

Continue reading „płonnik pospolity”

wrześniowe perełki

Jak obiecałam w innym wpisie jeszcze jedna porcja wrześniowej łąki. Tym razem motyw wybitnie eksploatowany, tak się jednak składa, że przeze mnie do tej pory nie – czas najwyższy ;)

IMO jednak popularność nie ujmuje mu uroku i estetyki. :)

Za książkowy wręcz okaz aberracji chromatycznej mogę tylko przeprosić w imieniu niskiej jakości soczewek makro. ;)

wrześniowa rosa

Doceniłam tego ranka trzy rzeczy: rosę, bo ślicznie wyglądała i dzięki niej nie zniszczyłam bardzo licznych pajęczyn w trawie; kalosze, bo gdyby nie one miałabym spodnie mokre po kolana ;) i, niestety zaocznie, spray na komary, bo gdybym go wzięła nie pogryzłyby mnie tak okrutnie. ;)

Ze zdjęć z tej wyprawy na pewno sklecę jeszcze jeden wpis :)

kropelki

Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to motyw wyeksploatowany do cna, oklepany, nudny i obecny w każdej galerii rozpoczynającego fotografa ;) niestety, stara miłość nie rdzewieje, a ja jestem sroczką – uwielbiam wszystko (no, wcale nie wszystko ;)), co się błyszczy, a jeżeli do tego jest okrągłe to już koniec świata. Darcane może poświadczyć, mam całe pudełko kolorowych, szklanych kuleczek :p

Czasem będą się pojawiać takie rzeczy na blogu, jeżeli rażą Wasz gust – nie zwracajcie uwagi :)

Ach, i gdyby ktoś zdziwił się, że na blogu przez dwa dni się nic nie pojawiało, choć do tej pory pojawiało się co najmniej raz dziennie – musiałam zmniejszyć tempo ze względu na zbliżający się rok akademicki i ograniczony zasób zdjęć. Chciałabym utrzymać stałe pory dodawania notek i obawiam się, że nie starczy na całą długą, zimną zimę.

pięknoróg lepki

Na wstępie należy podziękować Darcane’owi za cierpliwość na wczorajszej wyprawie w Góry Bardzkie i przytrzymywanie brzózek żebym miała lepsze światło ;)

Za takim małym płomyczkiem nawet nie musiałam się rozglądać, sam się rzucił w oczy. Uroczy jest :)

Pięknoróg lepki Calocera viscosa

Pięknoróg lepki Calocera viscosa

Pożegnałam się z maleństwem, oddaliśmy mu cień brzózki i poszliśmy dalej, a tu następny. :)

Pięknoróg lepki Calocera viscosa

Data: 18 sierpnia 2011

Gatunek: pięknoróg lepki (pięknoróg największy) Calocera viscosa

Rodzina: łzawnikowate Dacrymycetaceae

Miejsce: las mieszany, Bardo Śląskie

czernidłak gromadny

Oto pierwszy grzyb (liczba pojedyncza jest tu bardzo nie na miejscu.) na blogu. Spacerowaliśmy sobie z Darcanem leśną drogą, ja jak zwykle przeglądałam zarośla i nagle na ściętym konarze wierzby dojrzałam… gromadkę.

Mężczyzna utorował mi drogę przez pokrzywy i polecił uwiecznić – lubi takie mikroświaty ;)

Ja też lubię ;)

Data: 29 lipca 2011

Gatunek: Czernidłak gromadny Coprinellus disseminatus

Rodzina: kruchaweczkowate Psathyrellaceae

Miejsce: martwy konar wierzby, Wądroże Małe