śnieżyczka przebiśnieg

Niestety, w ten weekend było jeszcze za wcześnie na przylaszczki lub miałam pecha je omijać w czasie spaceru; nawet jeżeli tak było to zrekompensowałam sobie ewentualne rozczarowanie przebiśniegami których, nie wiedzieć czemu, w ogóle nie spodziewałam się spotkać. Może to najlepszy sposób – nie spodziewać się ;) Na kwiatach pożywiały się przebudzone trzmiele i motyle, niestety, umknęły przed obiektywem.

Śnieżyczka przebiśnieg jest w Polsce pod ochroną.

Jestem straszliwie niecierpliwa, już nie mogę się doczekać ziarnopłonów, miodunek, zawilców i całej reszty wiosennych kwiatów. Na szczęście pogoda sprzyja, widziałam już liście złoci i ziarnopłonów, niewiele czekania zostało. :)

Galanthus nivalis śnieżyczka przebiśnieg

Czytaj dalej „śnieżyczka przebiśnieg”

śnieżyca wiosenna

Sezon uważam za otwarty :)

Zajrzałam do znanego mi z dzieciństwa, obecnie nieco zapomnianego podmokłego lasku. Lasek okazał się sporym terenem porośniętym olszą, jesionem i dębem, otoczonym łąkami (co raczej nieczęste jest w okolicy, dominują pola uprawne) i całość siedzi mi teraz w głowie, powtarzając „wróć do mnie i eksploruj mnie, mogę kryć wiele niezwykłości, spójrz choćby na ten łan śnieżycy”. Prędzej czy później ulegnę, a już na pewno latem ;)

Pojawiłam się tam trochę za wcześnie, jeszcze tydzień czy dwa do pełnego rozkwitu białego dywanu ale znalazłam już pojedyncze kwitnące osobniki. Być może jeszcze tam zajrzę tej wiosny :)

Śnieżyca wiosenna Leucojum vernum ssp. vernum

Czytaj dalej „śnieżyca wiosenna”

świetlik łąkowy

Organizacyjnie: do tej pory nowe posty były publikowane trzy razy w tygodniu: w poniedziałki, środy i piątki. Oszacowałam zawartość folderu ze zdjęciami ;) i niestety, muszę zmniejszyć częstotliwość aktualizacji do 2 wpisów w tygodniu. Najprawdopodobniej będzie to poniedziałek i piątek.
Byle do wiosny. ;)

Świetlik łąkowy Euphrasia rostkoviana

Czytaj dalej „świetlik łąkowy”

kościenica wodna

Nie znoszę rozpoznawania gwiazdnic i rogownic, tak samo jak lepnic czy bnieców i wszelakich baldaszkowatych. Po prostu nie znoszę, albo wszystkie są takie same, albo egzemplarz, który chcę oznaczyć, nie pasuje w 100% do żadnego opisu. Jednak polanka tych kwiatków tak pięknie wyglądała w promieniach porannego Słońca… nie mogłam się oprzeć. Mam nadzieję, że to ten gatunek, bo pogłębi mi się awersja i co będzie? ;)

Dopisano 17.10.2011: obecna awersja jest uzasadniona, dziś ponownie rozpoznałam tą roślinkę jako kościenicę wodną, nie gwiazdnicę pospolitą. ;)

kościenica wodna Myosoton aquaticum

Czytaj dalej „kościenica wodna”