bodziszek leśny

Półtora miesiąca braku aktywności na blogu. Chyba biję zimowy rekord. Kiedy jest tak zimno i ciemno, że nie chce się patrzeć za okno (chyba że śnieg przykryje obskurne podwórko – wtedy w ogóle się da bez negatywnych dla nastroju skutków) i w ogóle ruszać spod kocyka trudno zmobilizować się do czegoś więcej niż zaparzenia kolejnej herbaty. Na szczęście dni już coraz dłuższe, luty się kończy – nadchodzi marzec, czyli w ciągu miesiąca będzie można wypatrywać już pierwszych oznak wiosny. I to mnie powoli ładuje pozytywnie, to i wiele planów leżących w moim obszarze zainteresowań :)

W ramach rozruchu przedwiosennego wspomnienie wakacji – bodziszek leśny spotkany w Bieszczadach.

Bodziszek leśny Geranium sylvaticum

Czytaj dalej „bodziszek leśny”

bieszczadzkie jaszczurki

Uwielbiam jaszczurki. Poza sporą liczbą gatunków roślin spotkanych w Bieszczadach (w tym całkiem poważny udział rzadkich i do tej pory niespotykanych przeze mnie) spotkałam jeszcze jaszczurki. Bardzo dużo, na wszystkich punktach, gdzie tylko można wyjść ponad trawę czy zarośla i wygrzać grzbiet. Przy drodze, przy szlaku, przy sklepie, na liściu, na pniaku, na ławce – zapraszam do obejrzenia gdzie jeszcze. Nie podejmuję się rozpoznania większości, co do niektórych mam pewność, co do innych brak zielonego pojęcia. Wiem tyle, że to jaszczurki żyworodne i zwinki.

P1280569

Czytaj dalej „bieszczadzkie jaszczurki”

goryczka trojeściowa

Witam po długiej przerwie :) Przepraszam za ogromne zaległości na Waszych blogach, skoro już wróciłam to w ciągu najbliższych dni zamierzam je nadrobić. Kolejną rzeczą do nadrobienia jest spora liczba zdjęć przywiezionych z wakacji, na początek zatem goryczka z Bieszczad.

Goryczka trojeściowa Gentiana asclepiadea

Czytaj dalej „goryczka trojeściowa”

przetacznik ożankowy

Przyszedł znowu ten czas kiedy zaniedbuję swój i wasze blogi, wiem. Znów gorący okres na studiach. ;)

Doczekałam się moich małych chmurek :) Te roślinki rosną często w pięknych kępkach konsekwentnie budząc mój zachwyt swoim ubarwieniem. Wybrałam się nawet dzięki nim na wrocławskie wały i napstrykałam całą masę zdjęć. Co ciekawe, trafiłam tam na intensywniej ubarwione przetaczniki niż obserwowane do tej pory; te, które spotkałam wcześniej, wydają się teraz blade i nieefektowne.

Przetacznik ożankowy Veronica chamedrys

Czytaj dalej „przetacznik ożankowy”