rokitnik zwyczajny

Sezon co prawda już rozpoczęty, ale najpierw nadrobimy trochę wakacyjnych, nadmorskich zaległości :) Pierwsza pozycja – rokitnik. Jego owoce są ponoć bogate w witaminę C i nadają się na przetwory. Mam nadzieję ich kiedyś spróbować.

hippophaerhamnoides1

Czytaj dalej „rokitnik zwyczajny”

przylaszczka pospolita

…nie taka pospolita. Takiego wstępu już użyłam przy wpisie o niecierpku pospolitym i obawiam się, że wiele jeszcze takich okazji miałam i mieć będę, bo wiele roślin flory Polski pospolitych według nazewnictwa polskiego jest rzadkich lub chronionych, częściowo albo ściśle.

Przylaszczka pospolita była moim… właśnie nie wiem czym, brakło mi słowa. Czymś, czego szukałam i czego bardzo pragnęłam. Wszyscy fotografują przylaszczki, mówimy o nich na zajęciach z botaniki, a ja nawet nie widziałam takiej na oczy. I w końcu zobaczyłam.

Przylaszczka pospolita Hepatica nobilis

Czytaj dalej „przylaszczka pospolita”

zawilec żółty

„W Polsce pospolity na całym niżu, ale występuje rzadziej od zawilca gajowego.” Tak napisano na Wikipedii. Niezaprzeczalnie, jest on rzadszy; ciekawa jestem stosunku ilości białych do żółtych zawilców widzianych przeze mnie. Pewnie byłby ogromny. Do niedawna zawilec żółty był dla mnie pewnego rodzaju dziwną legendą, jak to tak, zawilec, ale żółty? Cóż, jednak istnieje, i w tym roku poznałam już pięć jego stanowisk. To nadal nieporównywalnie niewiele w stosunku do zawilca gajowego, choć to kolejny przypadek w którym dziwię się, że wcześniej konsekwentnie przeoczałam dany gatunek, a o ile teraz każda podróż piesza i część rowerowych odbywam ze wzrokiem wbitym w ziemię to dawniej także oczy miałam szeroko otwarte, jednak wiele mnie omijało. Nic to, nadrobi się. ;)

Zawilec żółty Anemone ranunculoides

Czytaj dalej „zawilec żółty”

śledziennica skrętolistna

Mam nadzieję, że Wielkanoc minęła Wam równie miło jak mi, być może także równie owocnie. Podczas świątecznych podróży i wycieczek trafiłam na wiele roślin które spisałam już w tym roku na straty – nie spodziewałam się ich spotkać. I znów okazało się, że to najlepszy sposób na miłą niespodziankę ;)

Śledziennicy podwójnie nie spodziewałam się. Dostrzegłszy przez okno samochodu łany lepiężników i zawilce żółte (których się nie spodziewałam. ;)) w mijanym lasku zatrzymałam się. W pieszej już drodze do lepiężników, nie myśląc o niczym innym, trafiłam właśnie na śledziennicę.

Śledziennica skrętolistna Chrysosplenium alternifolium

Czytaj dalej „śledziennica skrętolistna”